Otoczka: swego
czasu szukałem zespołów z kręgu hard'n'heavy z kobietą na wokalu. Coś tam nawet
znalazłem, ale nie było tego wiele, a i nic specjalnie ciekawego się nie
znalazło.
Jakiś czas potem na forum znalazłem wpis byłej (w chwili
obecnej) wokalistki zespołu Exsilium z linkiem do dokonań grupy na portalu
megatotal. Materiał spodobał mi się na tyle, że kilka z 'darmowych' groszaków w
nich zainwestowałem, a i album ich nabyłem. Pieniądze z pewnością nie są
stracone, jeżeli chcecie wiedzieć
więcej, to zapraszam do zapoznania się z całością tej recki.
Muzyka: coś
ciekawego, czyli porządnie zagrany hard rock z elementami smyczkowymi. Lubię
to? Tak, bo moim zdaniem całkiem zgrabnie i ciekawie to może brzmieć. A w
wykonaniu Exsilium brzmi to doskonale. Duży, naprawdę duży plus za muzykę, bo
ona jest tym, co sprawia, że chce się wracać do tego albumu. Solóweczki może
nie przesadne, ale umilają całość.
Wokal: a nawet
często dwugłos wokalistek, czyli coś co może brzmieć świetnie, albo dennie. Tu
jest ciekawie. Głosy uzupełniają się, nie ma tu niepotrzebnych wtrąceń drugiego
głosu. Jest ok. Dziewczyny dość ciekawie ustawiły ścieżki wokalne. Zatem w
warstwie muzycznej nie ma się do czego przyczepić.
Teksty: Tu czasem
według mnie jest trochę gorzej niż ze sferą muzyczną. Nie jest tragicznie, ale
teksty są jak dla mnie mocno przekombinowane. Nie lubię tekstów zbyt prostych
ale też nie lubię zbytniej przesady. Dlatego to jedyny minus, który widzę w
całym materiale z krążka 'Złudzenia schowaj'.
Dodatkowym minusem jest brak tekstów w książeczce dołączonej
do płyty, czy choćby umieszczenia tekstów do wszystkich kawałków na stronie www
Zespołu. Szczególnie brak mi tekstu Bezsenności, czyli mojego ulubionego
kawałka... Może kiedyś... ;-)
Wydanie: Płytka
dotarła do mnie w slimcase, czyli w tym cieńszym opakowaniu na cd. Płytka
posiada całościowy nadruk, czyli jest całkiem profesjonalnie, ale brakuje mi
książeczki choćby z tekstami. Zamiast tego jest dwustronna okładka, czyli dość
ubogo (Monstrum przyzwyczaiło mnie do bogatych wydań płyt wydanych własnym
sumptem... ech, się człowiek przyzwyczaja...). Oczywiście w zadnym stopniu nie wpływa
to na ogólną ocenę płyty, bo nie każdy Zespół po wyłożeniu sporej kasy za
studio ma jeszcze pieniążki na dodanie całej papierowej otoczki do swego
dziecka.
Ale mogło by być lepiej ;-) Braknie choćby informacji o
składzie, czy o studiu, w którym materiał został nagrany.
Całość: Album
jest z pewnością godny uwagi i chce sie do niego wracać, chociaż czasem
przeszkadzają zbyt 'głębokie' teksty, czasem niezbyt wyraźnie wyśpiewane, co
przeszkadza w dobrym całościowym odbiorze albumu.
Moja ocena: Płytę
oceniam na 4. Jest ciekawa, wydana dość porządnie i niedrogo. Za 10 złotych
(plus przesyłka) można wspomóc załogę z Tarnobrzega, bo po ich ostatniej epce
('Ku pamieci', której recka niebawem) widać, że Zespół ewoluuje i być może
'Złudzenia schowaj' nie są jednorazowym wybrykiem.
Polecam wszystkim szukającym czegoś mocniejszego z kobiecym
wokalem i skrzypcami :-)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz